Rusza Red Bull Supernatural
04.02.2012
Tego eventu nie da się zaszufladkować. Nie jest podobny do żadnych zawodów organizowanych do tej pory w snowboardowym świecie. Od piątku na dobre ruszył nowy projekt Travisa Rice'a - Red Bull Supernatural, czyli połączenie freeridu i freestylu w hardcorowym wydaniu.
W sercu Kootenay Mountains w British Columbia, w jednej z najlepszych na świecie freeridowych miejscówek powstało 80 wyjątkowych przeszkód. Wszystkie zostały wykonane przez drwali, którzy pracowali nad nimi pięć miesięcy. Całość położona jest na stoku o nachyleniu 45 stopni, nazwanym "Scarry Cherry". Na trasie przejazdu ma powstać również potężka hopa szerokości około 100 metrów z lądowaniem w puchu.

Po przysypanych puchem przeszkodach, na ostrym zboczu i dużej wysokości śmiagać będzi 18 najlepszych, starannie wyselekcjonowanych riderów z całego świata. Oto ich nazwiska:
David Carrier-Porcheron CAN
Devun Walsh CAN
Eero Niemela FIN
Gigi Ruf AUT
Jake Blauvelt USA
John Jackson USA
Kazu Kokubo JPN
Lucas Debari USA
Mark Carter USA
Mark Landvik USA
Nicolas Mueller SUI
Erik Jackson USA
Scotty Lago USA
Terje Hakonsen NOR
Travis Rice USA
Mark Sollors CAN
Mark McMorris CAN
Sage Kotsenburg USA
Cała grupa już zainstalowała się w Baldface Lodge po relaksującej sesji curlinga. Doo 8 lutego trwać będzie rywalizacja na torze Travisa Rice'a, która ma wyłonić najlepszego snowboardzistę na naszej planecie. Każdy zawodnik będzie mieć tylko jedną okazję (jeden dzień), by wjechać na "Scarry Cherry" i pokazać na co go stać. Jazda może się zacząć w każdej chwili...




