Poras: najważniejsi są ludzie i zajawa
06.02.2011
Daniel Więcek aka "Poras", rider teamu Salomon to znany w Polsce specjalista od raili, boxów i innych przeszkód. W rozmowie ze Snowboards.pl snowboardzista opowiedział o swoich początkach, ulubionych trickach i o tym, co jest esencją snowboardingu...
Snowboards.pl: Kiedy pierwszy raz założyłeś deskę i kto Cię do tego namówił?
Poras: Nie pamiętam już kiedy to było, ale była to deska z twardymi wiązaniami i jeździłem w butach narciarskich. Chciałem spróbować jak to jest na desce, ponieważ narty mi się znudziły. Pierwszy dzień zakończył się tak, że miałem stłuczone oba nadgarstki i ledwo chodziłem. Mimo to złapałem zajawę i wiedziałem, że jeszcze ubiorę deskę na nogi.
Snowboards.pl: Jak to się stało, że poszedłeś we freestyle, kto Ci pokazywał pierwsze tricki?
Poras: Zawsze jak widziałem kogoś jeżdżącego na snowboardzie to byłem zaskoczony tym, że tak dużo można robić rzeczy. Ta jazda się nie nudzi, cały czas można wyciągać z tego coś nowego. Pierwsze tricki zobaczyłem w filmach Nixon Jibfest i LoveHate. Byłem w szoku.
Snowboards.pl: Miałeś swojego "mentora" albo wzór, który naśladowałeś?
Poras: Raczej nie, ale każdy kto robi dobre i stylowe tricki jest w pewnym sensie dla mnie inspiracją.

Snowboards.pl: Tradycyjnie musi paść pytanie, co lubisz najbardziej rurki, hopy, czy może HP?
Poras: Oczywiście rurki m.in. dlatego, że jest to dla mnie najbardziej dostępne. Na hopach chciałbym się podszkolić i polatać troszkę. Zawsze jarałem się HP, do tej pory tylko raz miałem okazję pojeździć w Szczyrku. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę mógł pojeździć trochę w HP. Szkoda, że w Polsce nie ma do tego warunków.
Snowboards.pl: W perspektywie całego czasu spędzonego na desce, z czego jesteś najbardziej zadowolony, z czego dumny, a czego żałujesz?
Poras: Cieszę się, że cały czas mogę jeździć. Każdy dzień na desce nie jest dniem straconym. Jestem dumny z tego, że mam sponsorów (Salomon, Bonfire, Stoprocent), którzy mnie wspierają i dają możliwość jeżdżenia. Żałuję tylko jednego - że nie jeżdżę od dzieciństwa.
Snowboards.pl: Ulubiony trick i wymarzony trick?
Poras: No oczywiście nollie back tail 270 out. A wymarzony trick? Robić wszystko na dwie nogi.
Snowboards.pl: Razem z Nikosiem i Gumką jeździsz w teamie Salomona, jak zaczęła się Twoja przygoda z tą marką?
Poras: Co tu dużo mówić, sam szukałem sponsora na sprzęt no i w końcu trafiłem na Salomona, który docenił to co robię. Jestem bardzo zadowolony ze sprzętu, współpraca układa się nam dobrze i mam nadzieję, że się jeszcze rozwinie.
Snowboards.pl: Planujecie zrobienie jakiegoś wspólnego "team video"? Czy przygotowujesz jakieś własne edity z bieżącego sezonu?
Poras: O wspólnym video nic na razie nie wiadomo, ale ja zawsze jestem chętny do nagrywania z każdym. Po każdym sezonie sam przygotowuję i sklejam krótkie edity z trickami.
Snowboards.pl: Mamy już właściwie początek lutego, gdzie planujesz jeździć przez resztę sezonu? Gdzie Cię będzie można złapać?
Poras: Na każdej imprezie jibbingowej w Polsce. Jeżdżę też po różnych miejscówkach w pogoni za śniegiem. Tam gdzie śnieg tam i ja.

Snowboards.pl: Co robisz, kiedy śnieg topnieje i kończy się sezon?
Poras: Smutny...lololo..(pozdro Szatan). Mam jeszcze większe ciśnienie na jazdę, bo wiem, że niedługo koniec sezonu i przerwa w jeżdżeniu. Gdy już nie ma śniegu wtedy poświęcam się bardziej malarstwu i przygotowaniom do następnego sezonu.
Snowboards.pl: O malarstwo, a co to dokładnie jest?
Poras: Jest to malarstwo olejne, głównie maluje na podobraziu płóciennym. Inspiracją jest dla mnie malarstwo impresjonistyczne i z okresu romantyzmu.
Snowboards.pl: Co Twoim zdaniem jest w snowboardingu takiego, że przyciąga tylu pozytywnych ludzi i tworzy się wokół niego taka dobra atmosfera?
Poras: Na pewno ludzie, którzy jeżdżą są specyficzni, każdy z nich jest inny, wnosi do snowboardingu coś od siebie. Nie trzeba chyba mówić, że każdy snowboardzista/ka jest lekko pier*******, oczywiście w pozytywnym sensie.
Snowboards.pl: Ulubiona miejscówka w kraju i za granicą?
Poras: W kraju oczywiście Biały Krzyż, bo tam zawsze jest dobra atmosfera, przyjaźnie nastawieni ludzie i nieustająca zajawa oraz pierwszy i ostatni śnieg w sezonie. Za granicą niestety nie jeżdżę
a co za tym idzie nie mam ulubionych zagranicznych miejscówek.
Snowboards.pl: Jaka jest Twoja recepta na udany wypad snowboardowy. Czego nie może zabraknąć, a co nie powinno się zdarzyć?
Poras: Najważniejsi są ludzie, zajawa i zero obsówy w czasie, ustane i odjechane tricki. Na pewno nie powinna siąść bateria w kamerze zaraz przed tym jak uda się odjechać trick. Zero kontuzji, zero
policji, zero moherów.
Snowboards.pl: Miejsce na pozdrowienia :)
Poras: Pozdrawiam moją dziewczynę, która zawsze we mnie wierzy, Buksona, Szatana Kwiecień, Kaśkę Kwiecień, Długiego i wszystkich ziomeczków, z którymi jeżdżę.
Rozmawiał: Kajtek (Snowboards.pl)




