Snowboards.pl

dołącz do nas przypomnij hasło
foto

Afera trenerska w Polskim Związku Snowboardu

27.04.2010

Stosunek naszej krajowej sceny snowboardowej do Polskiego Związku Snowboardu nie jest niestety zbyt przychylny. Ciężko się dziwić tej sytuacji, bo włodarze nie wykazują wielkiego zainteresowania utalentowanymi riderami, a Ci z kolei nie potrzebują pomocy związku do rozwoju i startowania w zawodach pozafederacyjnych, których nota bene jest znacznie więcej niż tych pod znakiem FIS-u. 

W tej chwili sytuacja ta może jeszcze bardziej się pogorszyć, gdyż PZS ogłosił wyniki konkursu na trenerów poszczególnych kadr narodowych. Podjęte decyzje są bardzo kontrowersyjne  i uderzają nie tylko w nadszarpnięty już wizerunek związku, ale przede wszystkim w przyszłość polskiego snowboardu. Nominacje uzyskały bowiem osoby w większości nie posiadające odpowiednich kwalifikacji. Od kadry odsunięto natomiast szkoleniowców doświadczonych i utytułowanych. 

Na pierwszym etapie konkursu odpadły już na wstępie 3 kandydatury: 

  • Marcin Sitarz
  • Jagna Marczułajtis Walczak
  • Konrad Krasnodębski
     

Najbardziej dziwi obecność wśród tych osób Marcina Sitarza, który do tej pory z powodzeniem, mimo wielu przeciwności prowadził kadrę snowboardcrossową. PZS w uzasadnieniu decyzji stwierdził, że jego dokumentacja nie zawierała orzeczenia lekarskiego stwierdzającego brak przeciwwskazań do wykonywania zawodu. Marcin Sitarz, jeszcze jako trener kadry został na takie badania skierowany przez PZS i orzeczenie, aktualne do 2013 roku znajduje się w aktach na związkowych półkach...
 

Nie analizując już nieścisłości na temat doboru komisji konkursowej oraz kompetencji jej członków, należy zauważyć, że do drugiego etapu przeszły osoby nieuprawnione do wykonywania zawodu trenera snowboardu. Przemysław Buczyński nie posiadał stopnia trenera II klasy. Po napisaniu odwołania przez  trójkę odrzuconych kandydatów, komisja przyznała się do błędu i nie dopuściła Przemysława Buczyńskiego do kolejnego etapu rekrutacji. 

Ostatecznie, 22 kwietnia, PZS ogłosił wyniki konkursu:

  • Stanowisko Kierownika Wyszkolenia - Jarosław Jarząb
  • Stanowisko Trenera Głównego Kadry HP - Iwona Kotuła
  • Stanowisko Trenera Głównego Kadry Alpejskiej -Paweł Dawidek 
  • Stanowisko Trenera Głównego Kadry SBX - konkurs nierozstrzygnięty
     

Żeby zauważyć pokrętną naturę tego wyboru należy przyjrzeć się poszczególnym zwycięzcom.

Jarosław Jarząb jest trenerem I klasy w... Taekwondo i członkiem dwuosobowej komisji rewizyjnej PZS. W rywalizacji z panem Jarząbem przegrała Małgorzata Kukucz-Legień - jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek i trener I klasy snowboardu.

Iwona Kotuła to trener II klasy w... pływaniu i członek zarządu PZS. W styczniu 2010 została, między innymi przez samą siebie przyjęta w poczet członków zwyczajnych PZS. Jej kontrkandydatem na stanowisko trenera kadry HP był Szymon Fabrowicz trener I klasy w snowboardzie. Ironią jest fakt, że pani Kotuła jest w trakcie kursu na stopień trenera II klasy, który prowadzi właśnie Szymon Fabrowicz. Innym kandydatem był Władysław Ligocki, jak dotąd trener Pauliny Ligockiej - brązowej medalistki mistrzostw świata, olimpijki i triumfatorki Burton European Open. Przy tej kandydaturze jest jednak jedno uzasadnienie, które pozwala zrozumieć ten wybór. Pani Iwona kompleksowo zajmuje się wyszkoleniem oraz opieką nad dwoma najbardziej utalentowanymi zawodnikami młodego pokolenia: Kasią Rusin i Nikodemem Franczakiem. Jej praca przynosi obiecujące efekty, co stawia ją w pozytywnym świetle i sprawia, że z większą ufnością można patrzyć na jej rozpoczynającą się pracę z kadrą Polski.

Paweł Dawidek był trenerem kadry alpejskiej, w której popełnił błędy podczas przygotowań do Igrzysk Olimpijskich. Przez jego złe decyzje na Igrzyska nie pojechała żadna z alpejek, choć ogromne szanse awansu miała Karolina Sztokfisz. Zamiast wystawić ją do zawodów trener Dawidek postawił wówczas na córkę prezesa PZS, która nie miała najmniejszych szans na wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej. Paweł Dawidek jest członkiem zarządu PZS.

Wszyscy wybrani trenerzy prawdopodobnie udzielili PZS nieoprocentowanej pożyczki na spłatę związkowych długów. Prawdopodobnie, ponieważ dokumentacja w tej sprawie została utajniona przez prezesa Marka Króla, który odmówił wglądu do niej innym członkom zarządu: Adamowi Fickowi, Szczepanowi Ligockiemu i Konradowi Krasnodębskiemu. 

Wspomniani trzej członkowie nie zostali również włączeni w proces decyzyjny o wyborze nowych trenerów kadry narodowej. Posiedzenie zarządu, na którym miała zostać omówiona ta kwestia trwało 7 minut i nie wspomniano ani słowem o wyborze nowych szkoleniowców. Decyzję podjęto w nieokreślonym gronie osób bliskich prezesowi, a kandydaci wybrali samych siebie....

Sytuacja jest skandaliczna, ale ze względu na niewielkie zainteresowanie ministerstwa sportu, jak widać dochodzi do rażących i absurdalnych sytuacji. PZS kopie pod sobą dołek, ale tylko dzięki reakcji snowboardowego środowiska może w niego wpaść.

Więcej informacji znajdziecie na pzsnow2.com..

  • ico
  • ico
  • ico
  • ico
  • ico

OpinieDodaj opinię

Trwa ładowanie...

Zobacz inne

Trwa ładowanie...