WP: Trzeba zawsze być sobą
06.03.2010
Wojtek Pająk to chodząca legenda polskiego freestylu. Człowiek, który na desce spędził 15 lat i nadal startuje w zawodach, przy okazji ucząc młodych zapaleńców. Ci, którzy brali udział w tegorocznych RideSpotach na pewno mieli przyjemność go poznać, a może nawet otrzymali od niego kilka uwag.
Dziś redakcja Snowboards.pl przygotowała dla was wywiad z Wojtkiem. Życzymy miłej lektury;)
Snowboards.pl: Wiem, że sięgamy do dość zamierzchłych czasów, ale ile lat jeździsz już na snowboardzie i jak to zaczęło się w Twoim przypadku?
Wojtek Pająk: Na desce jeżdżę 15 lat, a zaczęło się tak, że mój brat zaczął jeździć na snowboardzie. Mnie się to również spodobało i po skończeniu etapu juniora młodszego w narciarstwie, bo jeździłem wtedy w kadrze Polski, jakoś automatycznie przeszedłem na snowboard.

Snowboards.pl: Na snowboardzie startujesz w zawodach, uczysz młodych freestylowców. Jaką część Twojego życia stanowi snowboard?
Wojtek Pająk: Myślę, że co najmniej 50%
Snowboards.pl: Masz czas na jakieś inne pasje, hobby?
Wojtek Pająk: Oczywiście. Głównie uprawiam sport, czyli gram w tenisa i sporo w piłkę nożną.
Snowboardspl: Jak wygląda sytuacja z Twoją firmą Arcis?
Wojtek Pająk: W tej chwili mamy mały przestój. Wyprzedajemy rzeczy, które zostały z kolekcji z poprzednich sezonów . Kiedy to wszystko zostanie upłynnione, to znów ruszymy z nowymi, limitowanymi seriami. Można więc chyba powiedzieć, że to wspomniane 50% to chyba mało. 70% było by bardziej zgodne z prawdą.
Snowboardspl: Przed sezonem dołączyłeś do teamu Volcoma, czy kręciliście już razem jakieś nagrywki lub mieliście inne wspólne inicjatywy?
Wojtek Pająk: Organizowaliśmy razem zawody Peanutt Butter & Rail Jam w Białce Tatrzańskiej, które bardzo fajnie wyszły. Było sporo zdolnych dzieciaków i dużo dobrych Riderów z Polski, a także super nagrody, bo zwycięzcy wygrali wyjazd do Laax na finał całej edycji Volcom Peanutt Butter. Jeśli chodzi o nagrywanie, to będziemy teraz działać z MEP-ami i możliwe, że coś nakręcimy dla Volcoma, albo coś z tego co zrobimy spodoba się Volcomowi i ktoś to wykorzysta. Natomiast jakiejś pracy stricte dla Volcoma nie wykonuję.

Snowboards.pl: Na RideSpotach byłeś gościem specjalnym, który doradzał młodym freestylerom, jak czułeś się w roli mistrza i nauczyciela?
Wojtek Pająk: Jakoś strasznie się tym nie przejąłem, bo trzeba zawsze być sobą i nie miałem szczególnie wielkiej spinki, że jestem gościem specjalnym, czy gwiazdą, a wręcz przeciwnie. Starałem się po prostu być normalny i jeśli ktoś chciał ze mną pojeździć nie było żadnego problemu. Wszystko przebiegało gładko i jestem bardzo zadowolony, bo wyszliśmy z deskami Ride do klientów, co spotkało się z bardzo fajnym odbiorem. Ludzie chętnie brali udział w naszej akcji, więc wydaje mi się, że całość wypadła bardzo dobrze.
Snowboardspl: Jakie było zainteresowanie RideSpotami? Czy sporo młodych ludzi chciało skorzystać z Twoich lekcji i uwag?
Wojtek Pająk: Ogólnie zainteresowanie było bardzo duże. W różnych miejscach, różnie to wyglądało. Na przykład w Zieleńcu bardzo dużo jeździłem z ludźmi, a mało doradzałem w sprawie sprzętu, podczas gdy w Białce Tatrzańskiej było tylko stricte doradzanie sprzętowe. Wszystko zależało od miejsca i nastawienia ludzi.
Snowboards.pl: Czy Twój syn złapał już snowboardowego bakcyla?
Wojtek Pająk: Jeszcze nie. Na razie jeździ na nartach i bardzo dobrze mu to idzie. Ma swojego trenera, który dwa razy w tygodniu odbiera go z przedszkola. W przyszłym roku będziemy próbować z deską.
Snowbaords.pl: Czyli chcesz, żeby przeszedł tę samą drogę co Ty?
Wojtek Pająk: Takie dziecko w wieku 4,czy 5 lat jeszcze ma problemy z utrzymaniem równowagi, więc na desce na pewno będzie jeździć, ale w to trzeba włożyć dużo pracy, a nie chcemy żeby się zniechęcił. Jeśli najpierw będzie jeździć na nartach, to już będzie mieć wyrobiony balans i wchodząc na deskę będzie mu łatwiej.

Snowboards.pl: Jak długo zamierzasz jeździć zawodniczo, bo wciąż wydajesz się być w optymalnej formie, co udowadniasz na zawodach w Szczyrku, czy Drenicy?
Wojtek Pająk: Zawodniczo myślę, że będę jeszcze jeździć w przyszłym sezonie. Zastanawiam się, czy nie przejść już powoli, na tę, że tak powiem, czystą komercję i jeździć tylko i wyłącznie backcountry.
Snowboards.pl: Na koniec dwa tradycyjne pytania, czyli gdzie czujesz się lepiej na rurkach, czy hopach?
Wojtek Pająk: Oczywiście na skoczniach.
Snowboards.pl: I drugie tradycyjne pytanie, jakie masz plany na końcówkę sezonu?
Wojtek Pająk: Teraz mam już w planach tylko filmowanie. Jedziemy z MEP-ami do Austrii, może zahaczymy też o Szwajcarię, ewentualnie jakaś Rumunia lub jakiś inny kraj. Nigdy nie wiadomo co nam wpadnie.


Rozmawiał: Kajtek (Snowbaords.pl)




